IJF Grand Prix Jeju 2014 Maciej Sarnacki znów na podium

IJF Grand Prix Jeju 2014 Maciej Sarnacki znów na podium
Opublikowano: 2014-11-29

Korei walczyli w sobotę (29 listopada) dwaj judocy olsztyńskiej Gwardii: Kamil Kozłowski (90 kg) i Maciej Sarnacki (+100 kg). Turniej IJF Grand Prix Jeju był mocno obsadzony. Startowali nie tylko mocni jak zwykle Azjaci, przybyło też sporo Europejczyków, bo każdy gromadzi punkty to rankingu. Znów świetnie spisał się Maciej Sarnacki, który zdobył brąz wygrywając trzy walki. Przegrał tylko w półfinale z Koreańczykiem.

Olsztynianin okazał się najlepszy w grupie zwyciężając przed czasem Chińczyka Jian Liu i reprezentanta Mongolii Temuulena Battulgę. W półfinale nie sprostał zawodnikowi gospodarzy Sung-Min Kimowi, w finale odniósł niezwykle cenne zwycięstwo nad Rosjaninem Sergiejem Kasayevem.

Maciej jest już w czołowej dwudziestce.`

Po brązowych medalach w Grand Slamach w Rosji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Maciej Sarnacki znów na podium. W Grand Prix Korei Południowej zajął 3 miejsce.

Zawodnik Gwardii Olsztyn skutecznie przebija się do światowej czołówki i pnie w rankingu olimpijskim. Na wyspie Jeju wygrał 3 walki przed czasem, a przegrał tylko w półfinale z brązowym medalistą Mistrzostw Świata 2011 i piątym judoką IO w Londynie Kim Sung-Minem z Korei Płd.

W 1/8 finału Maciej Sarnacki wygrał z Liu Jianem (Chiny), a w ćwierćfinale z Temuulenem Battulgą (Mongolia). W walce o brąz przegrywał (waza-ari) z Rosjaninem Sergeyem Kesaevem, ale ostatecznie założył skuteczny trzymanie i odniósł zwycięstwo.

Drugi z judoków Gwardii Olsztyn Kamil Kozłowski (-90 kg) pokonał Lee Insunga z Korei Płd i przegrał z Hiszpanem Davidem Zajacem Ruizem.

Kamil Kozłowski dobrze rozpoczął rywalizację od wygranej na Koreańczykiem Insugiem Lee, ale w drugie walce grupowej uległ Hiszpanowi Davidowi Ruizowi i został wyeliminowany. Wygrana walka dała mu punkty do rankingu. Był w trzeciej setce a awansował na 140 miejsce. Warto pamiętać, że nie uczestniczył w wielu imprezach rankingowych. Pobyt w Korei i Japonii jest dla niego szansą podciągnięcia się w klasyfikacji, Kamil to zawodnik o dużych możliwościach. Dobrze się stało, że dostrzegł to Urząd Marszałkowski, który w części sfinansował tę wyprawę.

Za kilka dni turniej w Japonii jeszcze wyższej rangi i zapewne w jeszcze mocniejszej obsadzie Do zobaczenia w Tokio na Grand Slam.

 

wróć

Media społecznościowe

Wsparcie